poniedziałek, 22 grudnia 2014

Prolog

Zawsze kochałam naturę i wszystko co stąpało po ziemi. Nie miałam do nikogo żalu za błędy moich najbliższych i swoje. Ojca nigdy nie widziałam na oczy a moja matka zmarła przy porodzie. Mieszkałam wraz z wujkiem, on jedyny chciał mnie przygarnąć i za to go kocham. Nie chciałam iść do domu dziecka, broń Boże! Dobrze się uczyłam chociaż nie interesuje mnie normalne monotonne życie. Wręcz nienawidzę monotonii. To przez nią prawie popełniłam samobójstwo więc aby się wyszaleć znalazłam dość nietypowy sposób. Uwielbiam jeździć na motorze, a w szczególności po autostradach. Mogę wtedy zaszaleć, nie myśleć o wczorajszym dniu albo o jutrzejszym, istnieje tylko dzisiaj. Nie mam nic do stracenia. Co najwyżej wujka i dwójkę przyjaciół, ale tylko dla nich warto żyć? Wiele zawdzięczam swoim przyjaciołom, ale nie do tego stopnia aby pielęgnować swoje życie tylko dla nich. Jestem Sakura Haruno, skończyłam niedawno szkołę i jestem pełnoletnia. Mieszkam z bogatym wujkiem i jestem typem samotnika. Uwielbiam ten dreszczyk ekscytacji, gdy jestem o krok od śmierci. Nie boję się jej, ale nie jestem w stanie odebrać sobie życia. Miał to być normalny dzień wakacji. Chciałam wyjechać do lasy nad jezioro, całkowicie sama. Było upalnie, a zazwyczaj nad tym jeziorem prawie nikogo nie ma. Idealne miejsce na odpoczynek. Czy aby na pewno?



Byłem kiedyś normalnym chłopcem, ale mój starszy brat splamił honor rodziny. Byliśmy rodziną, w której większość należała do policji, a mój własny brat napadł na bank wraz z kumplami i zabił kilka osób w tym dzieci. Znienawidziłem go i zrozumiałem, że istnieje jedna droga aby pozbawić go życia i zmusić do zapłaty za błędy. Muszę zagrać w jego grę.